wtorek, 12 marca 2013

Siedem - Szkoda, że się skończyło.....

Obudziłam się tak o 12:00. Zeszłam na dół w piżamie. Myślałam, że dzień zacznie się wspaniale... Kiedy  byłam w salonie zauważyłam siedzącego  Justina i samą Acacie Clark. Całowali się! No  wspaniale!  Pobiegłam na górę i zaczęłam się pakować. Justin nawet mnie nie zobaczył. Byłam  wściekła! Po 30 minutach byłam  już spakowana  Justina nie było. Szybko wybiegłam  z domu przebiegłam  przez ulice i... 
Obudzić się nie obudziłam Dobiegł koniec mojego życia*. 
________________________________________________
Oczami Acaci Clark już  teraz Głównej Bohaterki!
________________________________________________

Kiedy o 12:00 byłam u Justina wydarzyło się coś dziwnego. Justin mnie pocałował. To było okropne!  Taak może jest super boski piękny miły i całuje super ale chodził  z tą dziewczyną i głupio mi się zrobiło. Tym bardziej kiedy kilka minut temu dowiedziałam się że NIE ŻYJE ! Mam na sobie sumienie, że to  przeze mnie nigdy się z tym nie pogodzę ... Może byśmy się zaprzyjaźniły?  No cóż niestety to się stało... Kiedy byłam już u siebie włączyłam internet, a potem włączyłam swojego bloga. Dodałam tylko podpis: ,, Możliwe, że to  przeze  mnie ale ja nie chciałam... ''.  Dodałam także do  tego zdjęcie:

 Potem weszłam na tt i zobaczyłam taki wpis JB - ,, Jestem idiotą i to wielkim''. Zrobiło mi się go żal no ale cóż.  Nie wiem kiedy czas minął tak szybko bo kiedy spojrzałam na zegarek była 22:30. Po kilku  minutach zasnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz