Rankiem obudziłam się z wielkim bólem głowy. Zeszłam na dół żeby wziąć tabletkę na ból głowy. Kiedy byłam na dole strasznie się wystraszyłam... JuJu siedział na kanapie.
- Justinn? - Zapytałam z drżącym głosem.
- Chciałem z tobą porozmawiać o tym co się wczoraj wydarzyło...
- No a więc? Co chcesz mi powiedzieć? - Udałam naburmuszoną.
- Przepraszam cię. Za to że teraz pewnie masz poczucie winy i że w ogóle cię pocałowałem! Po prostu nie mogłem się opanować... - W ostatnim zdaniu ściszył trochę głos.
- Eh... Wybaczyłabym pocałunek jakbyś był wolny! A po pacz do czego doprowadziłeś! Mogłam się z nią zapoznać! A ty wszystko zniszczyłeś przez CIEBIE mam poczucie winy! - Zaczęłam krzyczeć no ale cóż poddałam się emocjom.
- Rozumiem... Ale wiedz że na prawdę mi przykro.
- Okey...
- Ale co Okay?
- Wybaczam ci...
- Dziękuje! - Podbiegł do mnie i mocno mnie przytulił.
Nie powiem, że nie ale bardzo mi się podobało. Nawet nie zauważyłam, że się na mnie patrzy.
- Wiem, że może wcześnie alee... Chciałabyś poznać moich znajomych?
- T-ta-tak. - Zdziwiłam się że powiedziałam tak ale mówiąc cieszę się ze to powiedziałam.
Poszłam na górę umyłam się poczesałam włosy i ubrałam wcześniej przygotowany strój :klik.
Zeszłam na dół już przygotowana.
- Woow! Pięknie wyglądasz.
- Dziękuje :).
I wyszliśmy z domu :p. Mówiąc było bardzo fajnie zapoznałam się z Ryanem, Chazem i Christianem. Przyznam Christian był niezłym flirciarzem i w dodatku był super ciasteczkiem. Kiedy Justin zauważył, że ciągle gapię się na Christiana posmutniał.
- Justin mogę cię na chwilę? - Zapytałam z uśmiechem.
- No jasne...
Poszliśmy trochę dalej żeby nas nie słyszeli ale nawet nie było potrzeby bo chłopaki zaczęli zawzięcie o czymś rozmawiać.
- Justin co się stało?
- Nic...
- No przecież widzę powiedz.
- Eh bo ja... Jestem ZAZDROSNY! Po prostu jak widzę jak ty się patrzysz na Christiana...
Przerwałam mu pocałunkiem widać, że mu się spodobało. Całowaliśmy się jakieś 2 minuty. Potem poszliśmy z jego kumplami na horror. Bardzo fajnie spędziłam ten dzień. JuJu był nawet taki miły że mnie podprowadził ^^.
- Dziękuje - Pocałowałam go w policzek i weszłam do mieszkania.
Weszłam na tt Justin dodał wpis : ,, Nie mogę być zazdrosny o jakieś gówno ale nie chcę jej stracić... ''.
Uśmiechnęłam się do monitora i poszłam do łazienki. Umyłam się wysuszyłam włosy i ubrałam się w to: klik. Po chwili przypomniało mi się że muszę dodać zdjęcie na swojego bloga z dnia. Po włączeniu dodałam takie :
Zmęczona zasnęłam z laptopem na kolanach.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz