sobota, 23 lutego 2013

TRZY ,, Przyjaźń no i on. ''

- Czyli po między wami ...? 
- Haha Spokojnie nie odbiorę ci jej. Jestem już zajęty,  a do niej dzisiaj przyszedłem bo moi rodzice znowu się kłócą. - Zaczął jeść śniadanie, które sam przygotował. 
- Okey...
______________________

Kiedy byłam gotowa weszłam do  kuchni. 

- Już jestem. - Uśmiechnęłam się do Justina on odwzajemnił uśmiech.
Usiadłam i zaczęłam  jeść  śniadanie, które zrobił mi Fredi. Przyznam było pyszne!  Co mnie  zdziwiło bo on nie umiał gotować :P. No ale cóż.. Kiedy zjadłam śniadanie i odłożyłam je do zlewu, poszłam do salonu. Justin za mną.
- Julia, niby krótko się znamy alee poszłabyś ze mną do kina, a potem na jakąś imprezę?- Uśmiechnął  się łobuzersko.
- No jasne :). - Powiedziałam i dałam mu buzi  w policzek.
Kiedy biegłam na górę wykrzyknełam.
- Bądź po mnie o 20!
Popędziłam coś przygotować, Justin w tym  czasie wychodził z mojego domu. Fredi po jego wyjściu zapukał do moich drzwi.
-  Julka, czemu tu tak.. BRUDNO? - Powiedział ze śmiechem.
Ja zmierzyłam go wzrokiem i powiedziałam.
- BRUDNO?! Posłuchaj Fredziu!  Szykuje się na randkę swojego życia, a ty gadasz mi że mam BRUDNO  w pokoju bo powywalałam kilka ubrań!? - Zaczęłam na niego krzyczeć.
- Dobra wybacz.. Nie chciałem cię zdenerwować.
- Wybaczam...- Uśmiechnęłam się i  znowu zaczęłam coś grzebać w szafie.
-  MAM! - Wykrzyknęłam Fredi podskoczył xd.
- Alee co masz?
-  Idiota. Znalazłam piękne ubrania na dzisiaj! - Powiedziałam i delikatnie walnęłam go w głowę.
- Ała? - Powiedział z bólem w głowie :P.
Pokazałam mu ubrania,które zamierzałam nałożyć  lecz on wkroczył do akcji mówiąc.
- Nie Nie  NIE! - Wziął moje ubrania i rzucił na podłogę.
Potem "zniknął" w szafie bo czegoś szukał.
- No znalazłem ! To będzie w sam raz. - Powiedział  i zaczął dopasowywać mi sukienkę do figury.
Wyglądało to jakby  bawił się w stylistę no ale to co przygotował miało to  coś czego szukałam. Więc podziękowałam mu i  go uściskałam. 
Ten czas tak szybko minął pamiętam jakby przed chwilą była jeszcze 10:00 a teraz jest już 19:45! Justin miał przyjechać po mnie za 15 minut a ja nie byłam GOTOWA! Zaczęłam szybko się szykować do wyjścia. Na szczęście się wyrobiłam... Odetchnęłam z ulgą.
- Ja  u ciebie posprzątam, a ty baw się dobrze :). - Uśmiechnął się do mnie Fredi.
- Dzięki.
W tedy zapukał Justin. Otworzyłam drzwi i od razu poszliśmy do kina. Po godzinie w kinie poszliśmy do klubu. O maj Gasz jak ja się świetnie bawiłam ostatnio jak byłam na imprezie miałam 14 lat ! Napiłam się chyba 10 kieliszków  alkoholu.
- Nie przesadzasz?
-Nie spokojnie. - Pocałowałam  go namiętnie w usta.
On odwzajemnił mój pocałunek. Potem pojechaliśmy do najbliższego hotelu pięciogwiazdkowego. Wynajęliśmy pokój. Kiedy  weszliśmy do pokoju Bieber zaczął mnie namiętnie całować i rozbierać.  Ja zdjęłam jego koszulkę, a on moją. Leżeliśmy na łóżku przez  godzinę rozmawiając o nas jak to będzie itp. Nagle ktoś zapukał do drzwi...

Dwa ,, Czy ty ?.. ''

- No dobra  chodźmy. - I poszliśmy.
Kiedy kupiliśmy bilety oczywiście  na Komedie których ja   nie cierpiałam  kupiliśmy jeszcze   extra duży popcorn i extra duże cole. Film trwał 2-3 godziny. -.- Po  filmie  wróciłam do domu. Była 22:30. Ja poszłam się wykąpać i ubrałam się w pidżamę. Od razu poszłam  do swojego pokoju. Położyłam się spać.
__________________________________________
    
                                                       **RANO***
Obudziłam się tak o  9:20. Od razu poszłam do łazienki umyć się i uczesać włosy. Ktoś zapukał do drzwi. Zeszłam na dół. Pukał Fredi.
- Hej co cię... - Nie dokończyłam bo wszedł do domu.
- Mogę u ciebie zanocować?.. -  Mówił zdenerwowany.
- No jasne, a tak w ogóle co się  stało.
- Nic oprócz  tego że moi rodzice znowu się pobili ;(. - Przytuliłam go po przyjacielsku.
- Przykro mi nie wiedziałam...
- Nic się nie stało - Uśmiechnął się i poszedł do kuchni.
Poszłam za nim z ciekawości.  Robił sobie śniadanie mówiąc to przygotowywał składniki. Nagle ktoś  zadzwonił, odebrałam.
JB -  wiadomo J - ja
JB - Heej co tam?
J - Justin pamiętasz co do mnie wczoraj pisałeś?... - Rozmawialiśmy jakbyśmy znali się nie wiem ile lat.
JB - No pamiętam.. Pewnie się zdziwiłaś?
J - Trochę...
JB- ej weź otwórz drzwi. - Zdziwiłam się no ale zrobiłam co powiedział.
W drzwiach zobaczyłam samego JB!  Byłam taka  szczęśliwa? Nie to nie określało tego co czuje :P.
- Hej ! Wiem zdziwienie ale przyjechałem do ciebie bo Anita  mi tyleee o tobie opowiadała, że chciałam cię poznać ;**.
Patrzyłam się zdziwiona na niego, nic nie powiedziałam. W jakimś momencie Fredi podszedł do nas.
- Śniadanie zrobione.. - Powiedział to i wrócił do kuchni.
Justinowi zrobiło się tak trochę  dziwnie bo pewnie pomyślał, że  Fredi jest moim chłopakiem..
- Yyy.. Jeżeli wam przeszkadzam to może sobie pójdę..-Kierował się do wyjścia.
- Justin, poczekaj on to tylko kolega to po pierwsze, a po drugie  nie przeszkadzasz :) wchodź.
Justin tylko się na mnie popatrzył i wszedł do środka. 
- Chcesz coś zjeść?..
- Nie dzięki. - Powiedział i usiadł na  kanapie.
- Idę na górę się przebrać. 
Kompletnie zapomniałam, że nadal jestem w piżamie. Poszłam na  górę tak jak mówiłam. W tym czasie Justin zaczął rozmawiać z Fredim.
- Czyli po między wami ...? 
- Haha Spokojnie nie odbiorę ci jej. Jestem już zajęty,  a do niej dzisiaj przyszedłem bo moi rodzice znowu się kłócą. - Zaczął jeść śniadanie, które sam przygotował. 
- Okey...


piątek, 22 lutego 2013

Jeden - ,, Jak to możliwe?! ''

Siedziałam jak zwykle nudnego wieczoru na  fb. Nagle dostałam wiadomość weszłam żeby zobaczyć kto napisał. Oczywiście nie pisało -.-. Wiadomość brzmiała tak : ,, Heej  KOCHANIE czemu  nie piszesz? No wybacz za wszystko ;** Twój Justin ''. Zaczęłam śmiać się w niebo głosy. Bo czemu Justin miałby do mnie napisać coś takiego? Oczywiście byłam jego wielką fanką ale on mnie nie  zna..  Potem po jakiejś godzinie znowu dostałam od niego wiadomość: ,, Oj odpisz, wiem że jesteś online! Czekam <3 twój JB." Odpuściłam bo sądziłam, że się pomylił, wyłączyłam fb i poszłam do łazienki przygotowałam sobie  fullcap, długą bluzkę na krótki  rękaw z napisem forever  alone i krótkie  spodenki <33. Umyłam się i nałożyłam to  co wcześniej przyszykowałam. Kilka minut później zadzwonił mój telefon. Dzwonił Justin! Odebrałam.
 Ja-j Justin -  JB
JB - Julia ? Czemu nie odpisywałaś?!
j - Juusttin?? Skąd wiesz  jak mam na imię  i kim jestem? - Mówiłam z zaskoczeniem.
JB - Chyba musiałem się pomylić ..  Wybacz ale jak już to kto ty?
j  - Jestem Juliaa  TWOJA WIELKA FANKA! - Byłam podjarana.
JB - Hahahaha, a więc się nie pomyliłem twoja przyjaciółka Anita? Co nie mówiła  dużo o tobie.
j - Anita o mnie TOBIE?? Jak to możliwe??
JB - Ostatnio ją poznałem na koncercie
JB - Muszę już kończyć BAY Kochanie. <33
j - Paaa. - Rozłączył się.
Tak się cieszyłam. Nawet  nie wiedziałam, że on mnie zna. Czułam się jak gwiazda ale oczywiście ktoś musiał zapukać do drzwi. Otworzyłam je, przyszła do mnie Carly z Fredim.
- Heej Julia!  Słyszałam, że Justin Cię zna!  - Powiedziała Carly.
- Taaa, Anita mu o mnie powiedziała. Nie mam pojęcia jak..
- Ej może pójdziemy do Kina? -.- - Widocznie mu się nudziło bo tylko nas słuchał.
- No dobra  chodźmy. - I poszliśmy.
Kiedy kupiliśmy bilety oczywiście  na Komedie których ja   nie cierpiałam  kupiliśmy jeszcze   extra duży popcorn i extra duże cole. Film trwał 2-3 godziny. -.- Po  filmie  wróciłam do domu. Była 22:30. Ja poszłam się wykąpać i ubrałam się w pidżamę. Od razu poszłam  do swojego pokoju. Położyłam się spać.
                                                     

poniedziałek, 18 lutego 2013

WSTĘP

Jullia ( czytaj Dżulia ) opis wyglądu :
-brąz długie włosy
-  zielone oczy
-piegi
-cera nie za blada nie za ciemna
- styl *skate*
 - wiek 17l.
Justin - Idol wielu nastolatek ..piosenkarz..


Czas : 2020-01-03 California